Blog chmura tagów
wyspa Sylt -Perła Morza Północnego 4
wyspa Sylt -Perła Morza Północnego
Kiedyś, dawno, dawno temu przeglądając jakieś kobiece lub podróżnicze czasopismo (już nie pamiętam dokładnie) zobaczyłam artykuł o wyspie Sylt. Nie można powiedzieć, żeby była wyjątkowo oryginalna jak na przykład Nowy Jork, lub miała niesamowitą historię niczym Machu Picchu, jednak miała ona w sobie coś, co utkwiło w mojej pamięci i świdrowało mnie od środka ciągnąc do siebie. Zbieraliśmy się dwa lata, zanim się tam wybraliśmy, bo ciągle nam coś wypadało  - a to wyjazd do Bawarii, a to wyjazd do Włoch, a to Góry a to Morze i tak wyspa Sylt nie wskakiwała na naszą listę priorytetów. Aż pewnego dnia...

wyspa Sylt

Jedziemy na wyspę Sylt

Spakowaliśmy się, - namiot, materace, wózek dla A., ciepłe ubrania i wiele, wiele innych, niezbędnych rzeczy i ruszyliśmy!
Na wyspę Sylt jedzie się dość krótko i wygodnie -  z Warszawy około 10h autostradą a później pociągiem, przewożącym nie tylko pasażerów ale również  samochody, przyczepki kempingowe, kampery. Całość zajmuje około 11h, więc jak na podróż z małymi dziećmi (2 i 5 lat) był to dla nas czas akceptowalny. Żeby nie męczyć dzieciaków jazdą autem zdecydowaliśmy się na podróż nocą. Do pociągu dojechaliśmy nad ranem i po około godzinie byliśmy na wyspie.

 wakacje za granicą z dziećmiwakacje z dziećmisylt z dziećmipociąg na samochody

Gdzie spać? Wyspa Sylt jest najdroższym pod względem nieruchomości miejscem w Niemczech. Trzy najdroższe w kraju ulice znajdują się w miasteczku Kampen na wyspie. Bogacze zapisują się kilka lat wcześniej na zakup nieruchomości w tym miejscu. Niemal połowa wyspy znajduje się pod ścisłą ochroną przyrodniczą (wyspa Sylt jest wpisana na listę dziedzictwa przyrodniczego UNESCO), stąd praktycznie nie buduje się tu nowych budynków. Również wynajem wakacyjnych kwater nie należy do najtańszych. Dobrym rozwiązaniem jest namiot/kamper/przyczepa. Na wyspie znajduje się kilka kempingów, na których można się zatrzymać, nie rezerwując wcześniej miejsca. My wybraliśmy kamping Hornum- tuż przy plaży ale otoczony wzgórzami, które nieco osłaniają go od wiatru.

Kemping Hornumcampingplatz hornumdzieci na bosaka na kempingu

wyspa Syltmorze północnemorze

Wyspa Sylt z dziećmi 

Wg mnie podróżowanie z dziećmi nie wymaga specjalnych przygotowań, po prostu troszkę częściej się odpoczywa, częściej je, częściej śpi i czasem wplata się jakąś atrakcje typowo dziecięcą, ale to też zależy od dzieci - niektóre kompletnie tego nie potrzebują. Wyspa Sylt jest przecudna, niby Morze Północne, niby nie tak daleko od Polski, a jednak przyroda zupełnie inna, architektura zupełnie inna, plaże zupełnie inne (chyba głównie dlatego, że w porównaniu z polskim morzem plaże na wyspie Sylt są praktycznie puste). Jedno co jest bardzo podobne to wiatr, wieje równie silnie jak u nas :) Pogoda na wyspie zmienia się również bardzo dynamicznie, kilka razy dziennie pada krótki deszcz (warto mieć ze sobą kurtki przeciwdeszczowe). Bardzo charakterystyczne dla plaż na wyspie są białe kosze, które dostępne są dla wszystkich nieodpłatnie. Mało tego, z uwagi na nielicznych plażowiczów nie trzeba się ustawiać po kosze w kolejce, czyhać czy się któryś zwolni lub uciekać do innych sztuczek.

syltmały chłopiec nad morzemchłopiec na plażydziewczynka na wyspie Sylt

Wyspa Sylt jest największą wyspą spośród Wysp Północnofryzyjskich, położona jest w pobliżu granicy z Danią. Powierzchnia wyspy to 99,14 km2 - jest malutka i w ciągu pół godziny można się przemieścić autem z jednego końca na drugi. Na wyspie znajduje się bardzo dużo ścieżek rowerowych zarówno w miasteczkach jak i poza nimi. Plaże są piaszczyste, czyste, odgrodzone wydmami od centralnej części wyspy.
 
Spędziliśmy na Sylcie 4 dni, to w zupełności wystarczyło żeby zwiedzić całą wyspę wzdłuż i wszerz, odwiedzić miasteczka , czy spędzić trochę czasu na leżakowaniu na plaży. Pewnie, gdybyśmy wzięli rowery to one zatrzymały by nas tutaj dłużej, bo naprawdę jest gdzie jeździć.

mama i Synchłopiec na plaży

Wyspa Sylt rodzinnie- co zobaczyć?

Dla mnie zawsze najważniejsze przy odwiedzaniu nowych miejsc jest przede wszystkim poczucie klimatu miejsca. Nie lubię zwiedzania w standardowym tego słowa znaczeniu, kościoły, muzea czy stare twierdze są nudne dla dzieci a i mnie jakoś specjalnie nie pociągają. Zdecydowanie bardziej atrakcyjne dla nas było snucie się po wzgórzach, wydmach i podziwianie miejscowej architektury. A ta wyspiarska jest przepiękna. Domki lub raczej domostwa budowane z cegły z dachami pokrytymi strzechą, która jest symbolem bogactwa - koszt utrzymania takiego dachu jest bardzo wysoki, a na dodatek całość należy co 30 lat wymieniać. Ubezpieczenie domu z dachem ze strzechy jest również o wiele droższe niż tego z dachówką. Warto tu przyjechać choćby dla tych domków- tak pięknych nie widziałam nigdzie indziej. Tego stylu w połączeniu z otoczeniem nie można porównać do żadnego innego miejsca na świecie - nic dziwnego, że ściągają tu bogacze z całych Niemiec.

domy ze strzechądomy ze strzechąarchitekturaarchitektura Syltudomydomy na wyspie Syltwakacje z dziećmi za granicadomy

Na wyspie jest dosłownie kilka większych miejscowości: Keitum, Kampen, List i stolica wyspy, czyli Westerland. Ponieważ wyspa nie jest duża, spokojnie można sobie pozwolić, aby odwiedzić każdą z nich. Wszystko tu znajduje się w zasięgu 30 minut dojazdu samochodem. Nawet jeśli lubimy wypoczywać głównie wśród natury do miasteczek warto się wybrać chociażby na obiad. Poza miasteczkami trudno tu cokolwiek zjeść, sklepy również są w miasteczkach a na kempingu kupić można głównie świeże pieczywo.
 
Koniecznie trzeba się wybrać do restauracji Gosch Sylt na świeże ryby lub owoce morza. Polecam też zaglądać do mniej znanych restauracji. Jedyny minus jest taki, że w niemieckim "pełnowartościowym" zestawie obiadowym nie ma za bardzo miejsca na warzywa. Leży sobie samotny liść od sałaty i tyle.
 
Do jednych z najczęściej odwiedzanych miejsc na wyspie należy wydma Uwe-Düne w miasteczku Kampen, która osiąga wysokość 52,5 m. Z tej najwyższej wydmy rozpościera się przepiękny widok na wrzosowiska, morze oraz Westerland. Przy dobrych warunkach pogodowych ujrzymy nawet sam kraniec wyspy. Spod wydmy, idąc w kierunku plaży, dotrzemy do Rotes Kliff (pol. Czerwony Klif), czyli do ok. 30 metrowego klifu z przecudną i dość szeroką plażą. Podczas wycieczek warto zobaczyć latarnię morską w Hörnum.
 
Ponadto Westerland dysponuje akwarium, w którym oprócz typowych gatunków ryb występujących w Morzu Północnym są też rekiny oraz ogromne płaszczki. Na wyspie znajdują się również obszary przyrody chronionej, gdzie znajdują się chronione siedliska fok i miejsca lęgowe wielu ptaków morskich.

Wakacje z dziećmi za granicą

Kocham jeździć z całą rodziną w nowe miejsca. Nie tylko za granicę, choć nie ukrywam, że Polską się już trochę nasyciłam, poza tym przerażają mnie tłumy. Od jakiegoś czasu staramy się wybierać miejsca ciut mniej turystyczne. Sylt pod tym względem jest rewelacyjnym miejscem. Fakt pogoda może być trochę nieprzewidywalna i najlepiej określają ją słowa: czasem słońce, czasem deszcz,  ale to nie przeszkadza.
 
Wyjeżdżając za granicę z dziećmi, musimy pamiętać o złotym środku, wiadomo, że jak już się zdecydowaliśmy to chcemy zobaczyć i zrobić jak najwięcej, ale pamiętajmy że to nie jest tylko MÓJ urlop ale to jest NASZ wspólny urlop i tempo musi być dostosowane do najmłodszego lub najsłabszego członka drużyny. Czasem lepiej odpuścić, zobaczyć mniej ale za to zrobić to uważniej, a przy okazji poświęcić ten czas na bycie razem.
 
Decydując się na wyjazd z dziećmi poza granice kraju, elementem wręcz koniecznym jest ubezpieczenie zdrowotne, możecie wyrobić sobie kartę EKUZ (można to zrobić zdalnie przy pomocy zaufanego profilu lub w biurze NFZ), można też wykupić ubezpieczenie u agenta. Przyznam że czasem zdażało mi się o tym zapomnieć i już będąc w samochodzie dokonywałam transakcji kupna ubezpieczenia przez internet. Ubezpieczenie jest bardzo ważne dla nas samych, a przy obecności dzieci jest wręcz niezbędne.

Jak się spakować na wakacje z dziećmi za granicą?

To jest dość dobre pytanie. Jak się jedzie z maluchami to pakuje się dosłownie wszystko. Ubrania ciepłe, ubrania lekkie, butle na mleko (najlepiej kilka - raz nam się stłukła butelka i był poważny problem, bo jak się okazało bardzo trudno było znaleźć dokładnie taką samą- a nasz Syn takowe właśnie miał życzenie), smoczki - jeśli berbeć używa najlepiej dwa (równiez jeden nam się kiedyś zgubił- nie znaleźliśmy takiego jak trzeba i dzięki temu to był rok w którym Syn odzwyczaił się od smoczka:)) - oczywiście zgubienie smoczka okupione było sporą ilością nerwów ale fakt że pozbyliśmy się na dobre smoczka było fantastyczna nagrodą. Jeżeli nie jesteście na to gotowi, na wszelki wypadek można lepiej wziąć "awaryjny". Kurtki przeciwdeszczowe i kalosze - dość ważny element bagażu ( no chyba, że jedziecie do Włoch, albo jeszcze dalej na południe), zabawki-? - nam się nie przydały, polecam pominąć - zajmują miejsce, a dziecko i tak nie ma czasu się bawić albo na miejscu zorganizuje sobie coś nowego.
Książki- jak najbardziej- co najmniej jedna dla dzieci i jedna dla Was, nawet jak nie przeczytacie to nie zajmuje to dużo miejsca. Jedzenie - my zawsze bierzemy, świeże produkty  kupujemy na miejscu ale produkty suche i paczkowane typu płatki do mleka, mleko, makarony itp bierzemy z Polski, jest dużo taniej (w przypadku 4 osobowej rodziny oszczędności są odczuwalne) i w każdej chwili mamy zabezpieczenie pokarmowe, na wypadek gdyby sklep był daleko a dzieci były głodne.

dziewczynka na plażytata i Córka na plaży

Komentarze do wpisu (4)

14 listopada 2018

Jak tam pięknie. Takie wspaniałe miejsce. Położyć się na piasku i odpocząć.

14 listopada 2018

Bardzo tam ładnie :)

14 listopada 2018

Już wiem, że tam by mi się spodobało. :-)

16 maja 2019

Eeee słabizna.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl