Blog chmura tagów
Niewidzialna Wystawa - zobacz to czego nie widać 0
Niewidzialna Wystawa - zobacz to czego nie widać

O niewidzialnej wystawie słyszałam już jakiś czas temu i przyznam, że chęć zapoznania się z tą atrakcją musiała we mnie dojrzeć. Nie porwała mnie od pierwszego wejrzenia więc odłożyłam ją na tył głowy z notatką - kiedyś do tego wrócę. 

Okazja nadarzyła się w ferie zimowe. Wzięłam wolny tydzień z myślą, że spędzę ten czas ze starszą córą w ramach nadrabiania braku czasu na babskie aktywności w czasie roku szkolnego. Miałyśmy szaleć na basenie, na łyżwach, w planach był shopping, kino, lody, bubble tea i .... lista córci ledwo się domykała bo dzień okazał się za krótki na wszystkie pomysły. Niestety..... na dwa dni przed rozpoczęciem ferii młodszy synek się rozchorował i przyniósł do domu grypę. Zatem urlop został zamieniony na zwolnienie i napięty do granic wytrzymałości grafik musiał się rozluźnić. 

Udało się zrealizować basem, kino, shopping, bubble tea jednak nie tak jak miało to wyglądać tylko na szybcioszka po pracy taty ,żeby chorym bratem miał się kto zająć. Było fajnie ale był pewien niedosyt bo plan zakładał prawie całe dnie 1 na 1 z mamą a nie z chorym bratem. 

Wtedy to właśnie notatka z tyłu głowy przesunęła się bliżej oczu i powrócił temat niewidzialnej wystawy. 

Niewidzialna Wystawa

Weszłam na stronę https://niewidzialna.pl/ i zagłębiłam się w szczegóły. 

Oto co napisane jest na stronie :

"Wyobraź sobie, że całkowicie gaśnie światło… Niewidzialna Wystawa to wyjątkowa interaktywna podróż w świat całkowitej ciemności, podczas której będziesz mógł wypróbować, jak radzić sobie w codziennych sytuacjach bez pomocy wzroku – wyłącznie za pomocą zmysłu słuchu, dotyku, węchu…

Na wystawie nasi Przewodnicy – osoby niewidome lub niedowidzące – poprowadzą Cię w podróż, która zmieni Twoje życie.
Ciekawe? Dziwne? Obce? A może naturalne? Czy godzina bycia niewidomym może otworzyć Ci oczy?
Niewidzialna Wystawa chce zbliżyć do siebie perspektywy doświadczania jednego, wspólnego świata. Pod opieką niewidomych Przewodników odwiedzisz specjalnie wyposażone i całkiem wyciemnione pomieszczenia, doskonale imitujące scenerie z życia codziennego…"
 
Dobra, zaciekawili mnie. Przyznam, że nie raz zastanawiałam się jak wygląda życie bez któregoś ze zmysłów i na bank to właśnie wzrok jest tym zmysłem bez, którego nie wyobrażam sobie życia. 
Na stronie wybiera się dzień i godzinę kiedy chce się odwiedzić wystawę i kupuje się bilet. Nie ma innego sposobu ponieważ grupki są bardzo małe i do każdej przypisany jest przewodnik.
Wystawa znajduje się na ulicy Aleje Jerozolimskie 123a w budynku Atlas Tower (nad wejściem znajduje się duże logo wystawy).
Bilet kosztuje 35 zł a czas zwiedzania to ok 60 min. 
 
Najczarniejszy odcień czerni
 
Szczerze mówiąc zupełnie nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Opis na stronie jest dość ogólny i nie zawiera wielu szczegółów. 
Po przyjściu na miejsce trzeba zostawić wszystkie rzeczy w szafce. Oprócz ubrań i plecaków /toreb trzeba wyłączyć i zostawić calusieńką elektronikę, okulary i zegarki. Dlaczego zapytacie? Żeby nic się nie zniszczyło gdy wpadniecie na coś i jeżeli cokolwiek zgubicie, zostanie to tam na wieki :).
 
Z szacunku dla twórców niniejszej wystawy nie opowiem Wam dokładnie co się na wystawie "widzi" bo mam nadzieję, że mój opis na tyle Was zainteresuje, że sami postanowicie wybrać się na Niewidzialną Wystawę. 
Tak jak wspomniałam grupki są małe - max 6-8 osób - choć przyznam, że gdy my byłyśmy to trafiłyśmy do grupki 4 osobowej i było idealnie - ciężko mi sobie wyobrazić jakby było więcej uczestników. 
Na szafkach, w których zostawia się swoje rzeczy są obrazki pokazujące w jaki sposób widzi człowiek chorujący na , którąś z chorób dotykających wzrok - jaskrę czy zaćma.
Pani na recepcji po wprowadzeniu odnośnie zakazu posiadania przedmiotów o których wcześniej wspomniałam, poprosiła o dezynfekcję rąk i wprowadziła nas do pomieszczenia przechodniego. 
Dobra było ciemno, ale tak ciemno jak jest gdy obudzisz się w zachmurzoną noc - niby ciemno ale po chwili widzisz zarysy przedmiotów.
Myślę, ok, nie jest źle ale ale...... to był pokój przechodni, żeby przyzwyczaić wzrok, mój umysł zaczął pracować na zwiększonych obrotach, serce mocniej zabiło. Jak wspomniałam wcześniej wzrok to dla mnie najważniejszy zmysł i myśl że nie będę mogła z niego korzystać w zupełnie dla mnie obcym miejscu doprowadziła do lekkiego ataku paniki. 
Dodatkowo gdy przyszedł przewodnik, przedstawił się , powiedział że jest osobą niewidomą i będzie nas oprowadzał poprosił o przedstawienie się i podanie wieku przez dzieci - ważna informacja - wystawa jest dla dzieci od 9 lat!!! 
Będę z Wami szczera...... miałam ochotę się wycofać i gdy przewodnik zapytał Natalkę czy na pewno chce iść dalej, w duchu krzyczałam, powiedz że nie , powiedz że nie, a ona - tak jasne, jest ok. No i cóż miałam zrobić, przyszłyśmy tu dla niej więc nie mogłam się poddać i zdezerterować. Ogarnęłam zawroty głowy i delikatny atak paniki i ruszyliśmy dalej do właściwej części wystawy. 
Takiej czerni NIGDY W ŻYCIU nie "widziałam" ..... to było niesamowite, nie było dosłownie ŻADNEJ różnicy między tym jak "widziałam" mając oczy zamknięte czy otwarte - ABSOLUTNA CZERŃ CZERNI. 
 
Zmysły
 
Mówi się, że przy braku jednego zmysłu wyostrzają się inne. Z pewnością tak jest - u siebie natomiast zauważyłam coś innego, mój mózg i wyobraźnia dosłownie wariowały. Działały tak szybko, że trudno mi było za nimi nadążyć. Oglądanie wystawy w skrócie polega na macaniu - tak jak napisane jest na stronie "Czy godzina bycia niewidomym może otworzyć Ci oczy?" - NA PEWNO. A wiecie na co na pewno otworzyło mi oczy - na to jaką jestem szczęściarą, że widzę, że moje dzieci widzą i nie mamy wad wzroku. 
Tak jak wspomniałam wcześniej, nie opowiem Wam co dokładnie jest w środku - sami "zobaczcie", naprawdę warto wyjść ze swojej strefy komfortu i przeżyć coś niezwykłego. 
 
Emocje
 
Jakie emocje nam towarzyszyły? Ekscytacja, strach, stres, niepewność, ciekawość, radość - pełne spektrum. Dla mnie dodatkowym stresem był fakt, że musiałam pilnować córci, żeby się nie uderzyła, nie przestraszyła gdy się oddalimy od siebie.
 
Alfabet Braille'a
 
Po wyjściu jest jeszcze krótka pogadanka Pana Przewodnika o tym jak powstało pismo Braille'a i w jaki sposób używa się maszyn do pisania Braillem - inaczej nazywanego pismem punktowym. 
Twórcą alfabetu Braille'a był Louse Braill, który w dzieciństwie uległ wypadkowi na skutek, którego stracił wzrok. 
 
Podstawą, z której wyprowadza się cały system Braille'a jest sześciopunkt nazywany znakiem tworzącym. System składa się ze znaków będących kombinacją sześciu wypukłych punktów ułożonych w dwóch kolumnach po trzy punkty w każdej. Lewa kolumna zawiera umownie oznaczone punkty: 1,2,3, zaś prawą stanowią punkty: 4,5,6.
Każdej literze odpowiada inny układ punktów. 
Za pomocą różnych kombinacji tych 6 punktów można było stwor 64 znaki.
 

Alfabet Braille'a stał się podstawą dla stworzenia kilku rożnych kodów brajlowskich, czyli systemów zapisu przy użyciu znaków alfabetu Braille'a. Pismo integralne (zapis litera po literze), ortograficzne pismo skrótowe rożnych stopni, w zależności od kraju i specyfiki danego języka, notacje: matematyczna, muzyczna, chemiczna, fizyczna.

Zapis integralny (Braille Grade 1 / Uncontracted Braille) - jest to wierny zapis litera po literze i znak po znaku tekstu czarnodrukowego. Pismo skrótowe - podstawianie pod poszczególne znaki brajlowskie zbiegów liter bądź wyrazów. Zapis skrótowy nie jest zapisem fonetycznym i dlatego dokładnie odzwierciedla postać ortograficzną pełnego tekstu. Skróty brajlowskie zostały opracowane dla poszczególnych języków i zależą od właściwości danego języka oraz od koncepcji konkretnego systemu skrótów.

Ciekawostki dotyczące alfabetu Braille'a

 - Pismo Braille'a zajmuje 3-4 razy tyle miejsca ile czarnodruk.

 - Pismo Braille'a jest najpopularniejszym na świecie pismem osób niewidzących

 - Pismo Braille'a jest pismem ortograficznym, dzięki czemu da się przenieść praktycznie 1 do 1 pismo czarnodrukowane

 - Pismo Braille'a nie jest jedynym pismem wypukłym - istnieją inne systemy m.in. alfabet Moona

 - I na koniec - NIE - nie wszyscy niewidomi potrafią czytać Braille'a - jedynie ok 10% 

 

 Ciekawa jest też konstrukcja maszyny do pisania Breillem - wygląda jak stara maszyna do pisania - jednak jest dużo mniejsza i zawiera tylko 6 klawiszy - trzy z lewej odpowiadają lewej kolumnie kropek w alfabecie, a prawe trzy, prawej kolumnie. I na przykład chcąc zapisać literę F - naciska się jednocześnie dwa lewe klawisze i jeden prawy, co odpowiada dwóm kropkom w lewe kolumnie i jednej w drugiej. 
 
Podsumowanie 

Podsumowanie może być tylko jedno - warto wybrać się na Niewidzialną Wystawę. Warto bo to coś innego, bo można zmierzyć się ze swoimi lękami - czy to przed ciemnością czy zamknięciem, czy brakiem jednego ze zmysłów.

Ja z wystawy wyszłam z szumiącą głową i wycieńczona jak po całym dniu pracy w dzień pełen deadlinów, spotkań i nerwowych sytuacji. Byłam wypompowana ale zadowolona, że się przełamałam.

Cena nie jest wygórowana - przewodnicy to naprawdę osoby niewidome, a my możemy choć odrobinkę poczuć jak oni się czują i z czym muszą zmagać się na codzień.  Uważam Niewidzialną Wystawę za atrakcję naprawdę wartą uwagi. 

 Aga B.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl