Półwysep Jutlandzki - od czego by tu zacząć?
Sam półwysep nie jest zbyt duży (jego powierzchnia wynosi zaledwie ok 40 000 km2) warto więc zobaczyć więcej niż jedno miejsce. Najlepiej wybrać sobie kilka miejsc i zaplanować objazd półwyspu z przystankami w wybranych lokalizacjach.
Jutlandia - co warto zobaczyć?
W przeciwieństwie do naszych poprzednich podróży zdecydowaliśmy się na spanie w domku campingowym ( a nie jak dotychczas w namiocie) . Okazało się to znakomitym wyborem, ponieważ na miejscu przekonaliśmy się, że wiatr był tak silny, że uniemożliwiłby nam rozłożenie namiotu.
Hvide Sande jest malowniczą wioską rybacką położoną w zachodniej części półwyspu jutlandzkiego. Sercem miejscowości jest niewielki port z typowymi dla regionu drewnianymi domkami gdzie można zjeść ryby,owoce morza lub napić się pysznej kawy. Ten rejon przyciąga turystów ponieważ wspomnianą urokliwą wioskę otacza wyjątkowo malownicza i rozległa piaszczysta plaża.
Legoland w Billund
Nie lubimy być ograniczeni czasowo podczas naszych wojaży. Do Legolandu chcieliśmy pojechać w optymalnym czasie zarówno jeśli chodzi o aurę, która w Danii jest wyjątkowo zmienna (dmie, wieje, pada, świeci słońce a najczęściej wszystko to się przeplata po kilka razy jednego dnia) jak i w dobrym terminie dla dzieci, które były w podróży już kilka dni, więc mogły być zmęczone.
Na wyprawę do Legolandu, warto wybrać się ze starszymi dziećmi, większośc atrakcji w parku ma ograniczenia wzrostowe (zwykle 100cm ale są też takie od 120cm). Miasteczko Lego dysponuje co prawda wioską dedykowaną maluszkom, jednak nie jest ona zbyt okazała.
Dzieci do lat 3 nie płacą za wejście do parku. Bilety przez internet można kupić tu.
Wg mnie zwiedzanie Legolandu z noclegiem nie jest konieczne. Park rozrywki nie jest aż tak duży i całość można spokojnie obejść po kilka razy nawet w ciągu jednego dnia. Jeśli lubicie się zdrowo odżywiać to radzę zabrać jedzenie ze sobą. W Legolandzie można co prawda zjeść posiłek, jednak są to jedynie dania typu fast food.
W czasie podróży do Danii, Legoland to zdecydowanie najatrakcyjniejsze miejsce dla dzieci. Można tu obejrzeć park miniatur, jest akwarium z rybami, trampoliny na placach zabaw, występy animatorów i przejażdżki. Myslę, że my- dorośli też z wielką radością oddamy się zabawie. W końcu na klocki LEGO nigdy nie jest się zbyt dorosłym. :)
Grenen Skagen
Grenen Skagen - najdalej na północ wysunięty punkt na Półwyspie Jutlandzkim. To właśnie tu spotykają się Morze Północne i Morze Bałtyckie (których wody różnią się gęstością więc się nie mieszają - wynika to z różnego zasolenia obydwu akwenów). Do najdalej wysuniętego punktu na Płw Jutlandzkim prowadzi ścieżka (idzie się nią ok. 15 minut), jednak wiele turystów wybiera łatwiejszą wersję czyli podwózkę traktorem ciągnącym charakterystyczną przyczepę. Tu panuje absolutny zakaz kąpieli ponieważ woda tworzy wyjątkowo niebezpieczne wiry.
Poza przylądkiem Grenen Skagen, miasteczko Skagen również ma wiele do zaoferowania. Port z czerwonymi drewnianymi domkami, w których znajdują sie knajpki serwujące świeże ryby, malutka, ale piękna starówka oraz fantastyczna, bardzo klimatyczna architektura sprawiają, że każdy spacer po Skagen to prawdziwa przyjemność.
Lindholm Hoje
To największe cmentarzysko wikingów. Punkt obowiązkowy nie tylko dla fanów historii. Wstęp na cmentarzysko jest bezpłatny, a do muzeum obowiązuje opłata w wysokości 75 koron -ok.40zł (płacą jedynie osoby dorosłe, dzieci wchodzą bezpłatnie). Cmentarzysko pochodzi z XI-XII wieku. Kamienne kręgi mają przypominać statki, którymi pływali wikingowie. Jest to świetne miejsce by zarazić dzieci bakcylem historii . Opowiedzieć im trochę o wikingach czyli skandynawskich wojownikach, którzy od XII wieku podejmowali dalekie morskie wyprawy o charakterze osadniczym, handlowym lub rabunkowym. Ich ekspansja była możliwa właśnie dzięki umiejętności budowania łodzi - płaskodennych, wiosłowych wyposażonych w prostokątne żagle). W Lindholm Hoje odnotowano ok. 700 grobów.
Lønstrup i Rubjerg Knude Fyr
Nie można zwiedzić Płw Jutlandzkiego i nie odwiedzić Lonstrup. To wyjątkowo urokliwa miejscowość na wybrzeżu zachodnim, od której ciągną się zapierające dech w piersiach klify. Można podziwiać tam latarnię morską z 1990r. Od parkingu turystycznego do latarni idzie się ok. 15 minut, z czego końcówka to wspinaczka po piaszczystej wydmie.Skarpa na której stoi latarnia jest podmywana przez wodę, przez co z każdym rokiem zbliża się niebezpiecznie do morza i szacuje się że około roku 2025 zniknie. Do Lonstrup warto wybrać się rano, gdy miejsce nie jest jeszcze zalane tłumem turystów i można napawać się pięknymi widokami.
Jutlandia z dziećmi- gdzie nocować?
Pogoda w Danii bywa latem bardzo różna. Od upalnych bezwietrznych dni do wiatru tak silnego że dzieci spadają z huśtawek- i nam akurat trafiła się niestety ta druga. Zazwyczaj podczas naszych podróży nocowaliśmy pod namiotem jednak tym razem zdecydowaliśmy się na domek campingowy w okolicach Hvide Sande i hostel w Skagen. Przy tak silnym wietrze rozkładanie namiotu było praktycznie niemożliwe, a domek i hostel były bardzo przyjemną odmianą. W hostelu spaliśmy całą rodziną w 4-osobowym pokoju, więc nie musieliśmy dzielić naszej przestrzeni z nieznajomymi.
Dania - rodzinny objazd Jutlandii - jak się spakować?
Klimat duński jest dość surowy i rzekłabym nieprzewidywalny. To co napewno musicie mieć ze sobą w walizce to : kurtki nieprzemakalne oraz przeciwwiatrowe (potrafi tu dmuchać tak, że czapki lecą z głów), kalosze lub buty na zmianę na wypadek gdyby przemokły (dość często padają przelotne deszcze) a także kostiumy kąpielowe i stroje typowo letnie (gdy tylko ustaje wiatr robi się naprawdę gorąco). Zatem przekrój odzieży, który musicie wziąć ze sobą jest dość szeroki :).
Dania jest przepięknym krajem o bardzo zróżnicowanej przyrodzie, który zdobył moje serce od pierwszej wizyty. Myślę, że do Jutlandii jeszcze powrócimy, może gdy dzieci będą starsze? A może już sami we dwójkę? Ale na pewno nie jest to miejsce na jeden raz. Urzekło mnie duńskie zamiłowanie do natury i wszechobecne nastawienie pro- rodzinne. Podoba mi się, że tamtejsze dzieci są zahartowane i spędzają większość czasu na powietrzu, bez względu na pogodę. Podoba mi się również stosunek duńczyków do wychowania dzieci - jest dość swobodny i dają dzieciom dużo wolności nawet tym najmłodszym. Właściwie to w Danii podoba mi się wszystko! Chyba jest to jedno z tych miejsc, w których mogłabym zostać...