Pierniczki świąteczne czyli piernikowe love
Przyznam, że nie mam swojego ulubionego, jedynego, stosowanego od lat przepisu na świąteczne pierniczki. Często wybór przepisu podyktowany jest sytuacją. W tym roku, córcia orzekła stanowczo, że urządza imprezkę mikołajkową dla swoich przyjaciółek z podwórka. Cóż ja matka miałam zrobić? Zgodziłam się podejmując dzielnie wyzwanie :). Wymyśliłam, że jako atrakcje dziewczynki upieką i ozdobią własnoręcznie upieczone pierniczki. Niestety nie miałam czasu by wcześniej zrobić ciasto i dać mu w spokoju poleżakować. Potrzebowałam przepisu ekspresowego – takiego, z którego pierniczki można wykrawać od razu i przygotowanie ciasta nie zajmuje dużo czasu (szalejące dziewczęce tornado wywierało lekką presję 😊 ). Przeszukując nerwowo czeluści internetu najpierw zajrzałam na sprawdzone strony – m.in. Moje Wypieki. Jest to blog, z którego nie raz już korzystałam przy okazji różnorakich wypieków i nigdy się nie zawiodłam (przepis na piernik staropolski leżakujący 6 tygodni w lodówce jest moim świątecznym must have od dobrych kilku lat). Autorka zakłada że z podanej ilości składników (https://www.mojewypieki.com/przepis/pierniczki-przepis-i) wychodzi 50-60 pierniczków – osobiście uważam że chyba mniej dlatego nie bawcie się w jedną porcje tylko od razu machnijcie dwie a nawet trzy 😊. Ja przepis odrobinkę modyfikuję ale oczywiście polecam stosować się do przepisu autorki bloga. W nawiasach moje komentarze do podstawowego przepisu.

Przepis na pierniczki świąteczne
-
1/4 szklanki miodu (ja używałam zarówno płynnego jak i scukrzonego-lipowego, wielokwiatowego)
-
80 g masła (oczywiście 82%)
-
1/2 szklanki miałkiego brązowego cukru lub cukru pudru (ja używam cukru pudru)
-
1 jajko (używam jajek „0” więc jest to raczej rozmiar M a nie L)
-
2 i 1/4 szklanki mąki pszennej (do pierniczków i pierników można używać zarówno mąki typu 500 jak i 650)
-
1 łyżeczka sody oczyszczonej (ja używam pół łyżeczki)
-
1,5 - 2 łyżki przyprawy korzennej do piernika (u mnie 2 czubate łyżki)
-
opcjonalnie: 1 łyżeczka kakao (u mnie 2 łyżeczki)
Miód, cukier i masło rozpuszcza się w garnuszku i do lekko wystudzonej masy dodaje się pozostałe składniki – wszystko dokładnie się miesza i gotowe. Naprawdę trwa to chwilkę. Gdy ciasto wystygnie można wałkować i wykrawać świąteczne pierniczki.
Dziewczynki ochoczo zakasały rękawy i zabrały się do wałkowania, wykrawania i układania na blasze swoich pięknych pierniczków – były ludziki, serduszka, gwiazdki, renifery. Pełne blachy trafiły do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (grzałka góra-dół) na ok 8 minut (czas pieczenia zależy od rozmiaru pierniczków).
Po wyjęciu z piekarnika pierniczki chwilkę stygły i……. zaczęła się prawdziwa zabawa – ozdabianie. W ruch poszły – kolorowe pisaki, posypki i wegański lukier (tzw royal icing). Oczywiście więcej posypek i lukru trafiło do małych buziek ale pierniczkom też coś tam się dostało 😊. Efekt końcowy był wspaniały, a uczestniczki zabawy zadowolone – cel został osiągnięty (oczywiście swoje wypieki zabrały do domu).
Jak udekorować pierniczki świąteczne?
Po tej udanej próbie mikołajkowej postanowiłam nie kombinować i gdy robiłyśmy pierniczki dla nas na święta również skorzystałyśmy z tego przepisu. Tym razem jednak zrobiłam potrójną porcję, piekłam pół nocy, żeby od rana córcia mogła zająć się ozdabianiem i wyjadaniem posypek 😊.

Chciałam jeszcze wrócić do kwestii lukru. Ten kto kiedykolwiek robił pierniczki , ten wie że najpiękniej wyglądają ozdobione śnieżnobiałym lukrem, który wspaniale kontrastuje z brązową barwą wypieków. Taki lukier to tzw royal icing i w jego skład wchodzi cukier puder i białko jajka. Ja mimo, że nie jestem weganką (nie jem mięsa ale nabiał jem) to od zawsze miałam awersje do spożywania surowego jajka. Dumałam, szukałam i tadam! Rozwiązanie okazało się banalne – aquafaba. Pewnie część z was zapyta – a co to takiego? A to nic innego jak płyn z puszki po cieciorce. Jest to szeroko znany i stosowany zamiennik jajka kurzego – 1 łyżka aquafaby= żółtko, 2 łyżki aquafaby = białko. Z aquafaby można robić naleśniki, placki, można ubijać pianę – ja używam jej właśnie np. do naleśników i przepysznego musu czekoladowego. Wracając do lukru – do dowolnej ilości cukru pudru dodaje się łyżeczką niewielką ilość aquafaby i miesza do uzyskania pożądanej gęstości (żeby lukier był gładki i błyszczący trzeba chwilke poświęcić na mieszanie). Można dodać kilka kropel soku z cytryny – dla przełamania smaku i uzyskania jeszcze bielszego odcieniu bieli. Lukier po zaschnięciu jest bardzo twardy, świetnie się trzyma i nie czuć zupełnie posmaku cieciorki.

Wyszły nam 3 puszki pierniczków – oczywiście minus spałaszowane w trakcie dekorowania 😊. Pierniczki z tego przepisu są pyszne i nadają się od razu do jedzenia – nie muszą mięknąć. Pieczenie świątecznych pierniczków to już dla nas tradycja – bardzo się cieszę, że córeczce tak bardzo się to podoba i mamy okazję ciekawie spędzić wspólnie czas, budując jej dziecięce wspomnienia.
Poniżej kilka zdjęć z naszego wspólnego ozdabiania przepysznych świątecznych pierniczków.


