Blog chmura tagów
Kochasz? Nie strzelaj w Sylwestra 0
Kochasz? Nie strzelaj w Sylwestra

Sylwester

Koniec roku, ludzi ogarnia jakiś dziwny szał i odczuwają silną presję obowiązku świętowania ostatniego dnia kończącego się roku i lub pierwszego dnia Nowego Roku. 

Szczerze? Nigdy tego nie rozumiałam - i chyba nigdy nie zrozumiem. Dodatkowo przez większość swojego życia byłam szczęśliwą posiadaczką czworonożnych przyjaciół , którzy baaaaardzo ciężko znosili wybuchy fajerwerków. 

Z moim ostatnim psiulem 12 z 13 jego sylwestrów przesiedziałam w łazience. Tulenie, rozpraszanie, zakrywanie uszu. Nawet próbowałam podawać mu proszki uspokajające by zminimalizować jego przerażenie - jednak otępienie w jakie po nich popadał przerażało mnie tak bardzo, że leki podałam tylko raz. 

Czy żałowałam, że sylwestra musze spędzić w toalecie? Absolutnie nie, komfort mojego przyjaciela był dla mnie zawsze ważniejszy niż impreza. 

On się naprawdę bał, nie wiedział co się dzieje, czuł realne (wg niego) zagrożenie i próbował z nim walczyć, szczekając, rzucając się na okna. Poziom stresu był ogromny, a zmęczenie po trudne do opisania. 

Co czuje pies w Sylwestra

Na pewno nie ekscytację, podniecenie i radość. Tak jak wspomniałam, dla psa to realne zagrożenie. Zastanówmy się - siedzimy sobie w domu a nagle w koło słychać przerażająco głośne (pamiętajmy ,że psy mają dużo bardziej czuły słuch) wybuchy - co myślimy? Bomby! Wojna! Trzeba uciekać, trzeba się ratować. Dodatkowo Twój "Ludź" się nie boi tylko śmieje, ogląda - czujesz się zagrożony, zdezorientowany i zagubiony - tak właśnie może sie czuć Twój zwierzak. Pies w takiej sytuacji będzie próbował znaleźć się jak najdalej od przerażających hałasów - może biec na oślep, przed siebie, byle dalej - w takiej sytuacji łatwo o zgubienie się albo wypadek. 

Skutki

W Polsce brak jest oficjalnych statystyk dotyczących wpływu aktywności sylwestrowych na zwierzęta ale wystarczy zasięgnąć języka w pierwszym schronisku bądź lecznicy weterynaryjnej. W schroniskach liczba przerażonych mieszkańców gwałtownie wzrasta 1 stycznia - gdy spanikowane psy zrywają się ze smyczy i biegną by uciec jak najdalej od źródła przerażającego huku - na szczęście część z nich wraca do właścicieli ale nie wszyscy. U weterynarza za to sprzedaż leków uspokajających osiąga apogeum pod koniec roku.

Pamiętajmy fajerwerki to nie tylko wybuchy - to również efekty świetlne, które dezorientują zwierzynę dziką - nie tylko naszych domowych pupili. 

Tak jak mówiłam brak oficjalnych raportów dotyczących poszkodowanych zwierząt - dopiero w zeszłym roku Fundacja Szklane Pułapki opublikowała wyniki noworocznej kontroli - naliczono blisko 100 martwych ptaków , które na skutek wybuchów , zdezorientowane wbijały się w powietrze i uderzały o budynki - pomyślicie mało, ale po pierwsze weźcie pod uwagę ,że fundacja dysponowała jedynie 300 ochotnikami a po drugie - jaka liczba by Was zmartwiła? Uważam ,że każde życie ,które kończy się przez głupotę, samolubstwo innej istoty jest straszne i zupełnie niepotrzebne. 

"Nie strzelam w Sylwestra"

Wiele miast przyłącza się do akcji i nie organizuje pokazów sztucznych ogni już od lat, zastępują je pokazami laserowymi (które notabene również nie są bez znaczenia dla dzikich zwierząt).

A gdybyśmy tak wszyscy o tym pomyśleli? Kilka minut atrakcji wizualnych kosztuje życie i zdrowie wielu naszych przyjaciół - zarówno tych domowych jak i dziko żyjących w lasach, parkach otaczających nasze domostwa. 

 Jak pomóc psu w czasie Sylwestra?

Są szczęściarze, których pupile zupełnie nie reagują na wystrzały - lucky you chciałoby sie rzec.

Niestety większa część w mniejszym lub większym stopniu przeżywa tę noworoczną atrakcję.

Co zrobić gdy w domu masz właśnie takiego bardziej wrażliwego pupila?

Po pierwsze - nie zostawiaj spaceru na ostatnią chwilę - myślę że już po 22 lepiej nie wybierać się na dwór.

Po drugie - nie zostawiaj go samego - on naprawdę nie rozumie ,że to zabawa - on czuje zagrożenie i wszechogarniający strach. Bądź z nim - nie krzycz, nie strofuj za szczekanie niepokój, chowanie się. Postaraj się zrozumieć - czy Ty w czasie bombardowania zachowałbyś sposób czy panikowałbyś i próbował się ukryć? 

Po trzecie - jeżeli daje się głaskać - głaszcz, jeżeli daje się przytulać - przytulaj, chce się bawić - baw się. Przygotuj ulubione przekąski i zachowaj spokój - pies czyta w Tobie jak w otwartej księdze - nie dokładaj mu jeszcze swoich nerwów.

Po czwarte - jeżeli uważasz że sytuacja tego wymaga - podaj leki uspokajające - oczywiście specjalne wydane przez lekarza weterynarii!!!! Leki są łagodne i zwłaszcza jeśli podane są raz do roku, nie wpłyną negatywnie na stan zdrowia zwierzęcia. 

Tuż przed północą, zamknij okna, możesz pogłośnić muzykę ,żeby rozproszyć dźwięki. Jak wspomniałam wcześniej ja chowałam się w toalecie. Tuż przed północą szliśmy do łazienki, siadaliśmy sobie na podłodze i przytulaliśmy się - drzwi plus szumiąca wentylacja wygłuszały dość skutecznie wybuchy. 

Wiadomo że nie siedzieliśmy tam do rana ale udawało się nam przeczekać ten najbardziej intensywny moment gdy wybuchy docierały do nas z każdej strony - dźwięki odbijały się od bloków, szyb potęgując strach. 

Oczywiście możesz nie robić nic, możesz wyjść z domu i się nie przejmować - ale czy wtedy naprawdę możesz nazwać siebie troskliwym opiekunem? Zwłaszcza jeżeli Twój pupil nie należy do grupy zwolenników Sylwestrowych atrakcji audio wizualnych. Przy okazji szykowania się na bal, robienia zakupów czy gotowania poświęćmy chwilkę by zastanowić się nad tym czy i jak pomóc naszemu pupilowi. 

 

Szczęśliwego Nowego (bezfajerwerkowego) Roku!!! :)

 

Aga B.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl