Blog chmura tagów
Szlak Orlich Gniazd : Mirów - Bobolice 0
Szlak Orlich Gniazd : Mirów - Bobolice

Na tegoroczną majówke planów górnolotnych nie mieliśmy – pogoda miała być kiepska , tłumów staramy się unikać, zatem postanowiliśmy że spędzimy czas w domu i porobimy tzw „jednodniówki” w okolicy Warszawy.

Plany planami a w końcu okazało się ,że znaleźliśmy się w okolicach Częstochowy. Udało nam się we dwójkę zrobić króciutki trekking po jurze (o czym może w następnym wpisie 😊) i z dzieciakami wybrać na oglądanie zamków.

Szlak Orlich Gniazd

Szlak turystyczny Orlich Gniazd– czerwony szlak, w całości, ma długość ok 163 km. Na trasie szlaku są następujące zamki: Olsztyn, Ostrężnik, Mirów, Morsko, Ogrodzieniec, Smoleń, Bydlin, Rabsztyn, Ojców, Pieskowa Góra i Bobolice.

Mówiąc bardzo ogólnie,  Orle Gniazda to system średniowiecznych zamków , które w przeszłości chroniły granice Królestwa Polskiego. Wysoko posadowione na wapiennych skałach Jury Krakowsko-Częstochowskiej zamki przypominały gniazda orle - stąd ich nazwa. Powstały z polecenia Kazimierza Wielkiego – tego o którym mówi się że zastał Polskę drewnianą a zostawił murowaną 😊.

Szlak rozpoczyna się w Częstochowie obok kościoła św. Zygmunta a kończy przy Wawelu w Krakowie. Oprócz pięknych ruin zamków szlak prowadzi przez wiele ciekawych przyrodniczo obszarów – rezerwatów przyrody: Zielona Góra (występują tu ciekawe formacje krasowe m.in. jaskinia w Zielonej Górze), Sokole Góry (można podziwiać liczne jaskinie z wieloma gatunkami nietoperzy), rezerwat Parkowe (utworzony dla zachowania wzgórz z fragmentami doliny Wiercicy), Ostrężnik (wzgórze wapienne z ruinami wartowni z XIVw), Góra Zborów (liczne ostańce skał wapiennych, jaskinie), Smoleń (wapienie jurajskie, ostańce, szczeliny i wgłębienia).

Mirów – Bobolice

Wybraliśmy te dwa zamki bo łączy je fajny szlak (ok 2km) granią wzniesienia. Poza tym, nie musieliśmy bardzo daleko jechać.

Zamek w Mirowie

Na dobry początek - zarządzający zamkiem tym jednym znakiem skradli me serce w całości!! :) Bądź jak zwierze !!! Kocham!!!!

Zamek który zbudowany został w XIV w – był to zamek obronny zaadaptowany do celów mieszkalnych. Pierwotnie miał powierzchnię 270 m2, z czasem rozrósł się do powierzchni 1200 m2. Zamek przechodził z rąk do rąk kolejnych rodów rycerskich. W czasie potopu szwedzkiego bardzo ucierpiał i jego mury w większości zostały zniszczone i ostatecznie w 1787r został opuszczony przez mieszkańców.

W okresie PRL zamek w Mirowie został objęty ochroną konserwatorską.

W 2006r r Rodzina Laseckich (obecny właściciel) rozpoczęła prace polegające na ratowaniu zamku.

Obecnie prace trwają nadal i w związku z tym wnętrza zamku nie są jeszcze przystosowane do zwiedzania ale na pewno wkrótce będą. Póki co można do woli zwiedzać błonia zamku, na które wstęp jest płatny. Widać tam przeprowadzane prace – teren jest wyrównywany, nawożony jest grunt i widać prace na samym zamku – wstawione są okna i widać dźwig. Prze wiele wiele lat pod zamek można było podejść bezpłatnie ale od czasu gdy wspomniana rodzina zaczęła na poważnie inwestować w odbudowę zamku teren został ogrodzony i pobierana jest opłata. Jak twierdzą właściciele przez lata gdy teren nie był ogrodzony rocznie musieli wywozić kilka ton śmieci , oczywiście własnym kosztem. Zatem , przynajmniej mnie, nie dziwi kwestia ponoszenia opłaty za zwiedzanie. O cenach biletów napisze na końcu artykułu.

Trasa Mirów – Bobolice

Po obejściu błoni zamku w Mirowie, zrobieniu obowiązkowych forteczek i podziwianiu okolicy skierowaliśmy się ścieżką na wschód w stronę zamku w Bobolicach. Ścieżka ta to Grzęda Mirowsko-Bobolicka – działki w obrębie których jest położona (w czasie zaborów i powojennych parcelacji teren ten został podzielony na bardzo wąskie działki i trafił w ręce kilkudziesięciu gospodarzy) została wykupiona przez Rodzinę Laseckich i udostępniona oficjalnie turystom. Tak jak samo zwiedzanie błoni zamków tak i ścieżka je łącząca były bezpłatne i zwiedzane „na dziko”. W pewnym momencie jednak prywatni właściciele postanowili ukrócić ten proceder i ścieżka została zagrodzona. Dopiero wykupienie ich przez Rodzinę Laseckich pozwoliło na legalnie przemieszczanie się Grzędą. Co ciekawe pieniądze zostały przeznaczone z prywatnych zasobów Rodziny Laseckich bez wsparcia ze strony Państwa lub UE.

Ścieżka prowadzi częściowo lasem, częściowo otwartą przestrzenią. Jest dużo wychodni skał, więc trasa nie jest najłatwiejsza – zwłaszcza dla małych 4 letnich nóżek, które aż palą się do przeskakiwania z kamyka na kamyk. Nie wspomnę już o 8 letnich, rozkochanych we wspinaczce , które na każdą większą skałkę chcą się wspinać przyprawiając rodziców o szybsze bicie serca. Jest to piękna, króciutka trasa urozmaicająca zwykły spacer. 

Ważne, moim zdaniem absolutnie nie nadaje się na spacer z wózkiem - choć tym razem widzieliśmy takich śmiałków - jednakże ich spacer polegał na tym ,że musieli nieść wózek praktycznie cały czas, ponieważ mimo kilku płaskich odcinków trasa głównie prowadzi po wystających skałami miejscami bardzo wąskimi przejściami pomiędzy krzakami. 

Niestety ma jeden minus – jest na niej dużo ludzi – zwłaszcza w takie wolne dni jak majówka czy weekend (na moich zdjęciach tego nie widać ale musiałam się mocno nagimnastykować by tak było :) ) – odbiera to troszkę uroku tego miejsca ale zapewne gdyby wybrać się w tygodniu będzie tam cudownie swobodnie i odludnie 😊.

Pod koniec trasa prowadzi w dół i rozpościera się piękny widok na zamek w Bobolicach. Wspaniały widok.

Zamek w Bobolicach

Zamek królewski w Bobolicach został zbudowany prze Króla Kazimierza Wielkiego ok 1350r. Zamek miał wielu właścicieli a w czasie potopu szwedzkiego , tak jak zamek w Mirowie, uległ ogromnym zniszczeniom.

W XIX w w podziemiach zamku znaleziono skarb – niestety kolejni poszukiwacze skarbu nie obeszli się z zamkiem łagodnie - w imię zasady "cel uświęca środki" przeszukali dosłownie kamień po kamieniu niszcząc po drodze co się dało. Po drugiej wojnie światowej część materiału z którego został zbudowany zamek w Bobolicach posłużył do budowy drogi łączącej Mirów i Bobolice.  W XXw Rodzina Laseckich podjęła się odbudowy zamku. Prace trwały 12 lat i odtworzono zamek na podstawie ruin i opinii archeologów oraz historyków. Udostępniono go do zwiedzania i  teraz można przejść się po kilku piętrach i komnatach. Przyznam ,że fajne miejsce jednak brakuje mi większego realizmu – schody są gładziutkie i jednolite, komnaty czyściutkie i takie świeżutkie. Niemniej jednak fajne miejsce – jest trochę zbroi, broni, fajne lampy i kinkiety zrobione z tarcz rycerskich.

 

Obydwa zamki zbudowane są w głównej mierze ze skał wapiennych - budulca występującego na miejscu. Fajne przy zwiedzaniu (narazie zamku w Bobolicach ale myślę że podobnie będzie w przypadku Mirowa) jest to że natknąć się można na fantastycznie zachowane ośródki np amonitów lub innych stworzeń żyjących w mezozoiku. Ośródki to takie jakby odlewy skorup zachowane w skałach osadowych , którymi są właśnie wapienie. Jako geolog nie mogłam przejść obok takich cudeniek nie poruszona (na jednym ze zdjęć poniżej widać taką piękną ośródkę amonita - dla skali - stopa mojej córki). 

 Ceny

Do niedawna błonia obydwu zamków były dostępne bezpłatnie - na ruiny nie można było wchodzić bo groziło zawaleniem. Od czasu gdy wcześniej wspomniana Rodzina Laseckich podjęła się odrestaurowania zamków, załatwienia legalnego przejścia granią oraz ogólnego zadbania o nasz dziedzictwo wprowadziła opłaty, zarówno za zwiedzanie jak i za wstęp na błonia zamków. Może to budzić pewien sprzeciw i oburzenie - bo przecież zawsze było za free. Ale ale, tak jak na wspaniałym (wspomnianym przeze mnie wcześniej )znaku zostało napisane - ludzie w przeciwieństwie do zwierząt mają jakąś dziwną potrzebę śmiecenia, wtykania śmieci we wszystkie możliwe szpary, zagłębienia czy zapełnianie nimi obniżeń terenu. W związku z tym co roku właściciele musieli wywozić ze terenów przy zamkowych kilka ton śmieci. Robili to sami, własnym kosztem w końcu powiedzieli stop - i słusznie, inaczej takie piękne tereny utonęły by w morzu plastików, papierków itp ozdóbek. Poza tym renowacja zamków oraz wykupienie działek od prywatnych właścicieli to bardzo duży koszt, a jak wcześniej wspominałam Rodzina Laseckich nie dostała dofinansowania ani z UE ani od naszego Rządu. 

Cennik:

Mirów:

 - bilet normalny (błonia)- 10zł

 - bilet ulgowy (błonia) - 8zł

Bobolice:

- bilet normalny (błonia)- 10zł

 - bilet ulgowy (błonia) - 8zł

 - zwiedzanie zamku - bilet normalny - 15zł

- zwiedzanie zamku - bilet ulgowy - 13zł

 

Bez względu na to od którego zamku się zacznie można w kasie kupić bilety łączone na obydwa zamki. 

Jedzenie

Jeśli chodzi o Mirów to restauracje, sklepy znajdują się niżej , nie na terenie zamku ani błoni tylko w miejscowości Mirów. 

W Bobolicach - u podnóża zamku znajduje się hotel i restauracja oraz sklepik z pamiątkami. 

 

Aga B.

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl