Blog chmura tagów
Dlaczego świąteczna atmosfera w domu ma znaczenie? 0
Dlaczego świąteczna atmosfera w domu ma znaczenie?

Świąteczna atmosfera = wspomnienia

Nie pamiętam, co dostałam na prezent pod choinkę w wieku 5 lat ani 7 ani nawet 14. Pamiętam za to jak mój Ojciec grał na pianinie kolędy, albo jak puszczał je w odtwarzaczu. Pamiętam też ogień w kominku, który się palił w czasie rodzinnych kolacji oraz coroczne wyprawy po Choinkę w przeddzień Wigilii.

Pamiętam też, jak rodzice wysyłali mojego brata (bo jest starszy) po opłatek i sianko do kościoła. Pamiętam, że w Wigilię na 16 zawsze przychodzili dziadkowie. Pamiętam ubieranie Choinki i wspólne wyprawy do sklepu bo czegoś zapomnieliśmy.

U mnie w domu nie pachniało piernikiem, bo rodzina jest z tych nie piekących, za to był zapach śledzi przyprawianych na różne sposoby, również te nieco egzotyczne co w tamtym czasie było rzadkością. Pachniały więc śledzie i choinka i ogień oraz drewno z kominka.

Ciepła rodzinna atmosfera trwała już od tygodnia przed Wigilią. Zakupy z rodzicami (oczywiście nie w supermarkecie, bo jeszcze nie były takie popularne o ile w ogóle były) tylko w osiedlowym, zdejmowanie bombek w zakurzonych kartonach ze strychu, przewlekanie nitek w bombkach oraz sprzątanie tych stłuczonych, które w afekcie naszego kota ucierpiały.

W domu było ciepło. W przenośni i dosłownie. Zawsze byliśmy angażowani z bratem w przygotowania świąteczne, które wtedy wydawały się nam wyjątkowo zbędne to dziś doceniam dar tych wspomnień.

Dlatego moim zdaniem świąteczna atmosfera jest o wiele ważniejsza niż same prezenty. Jasne. Fajnie jak prezenty są trafione i dzieci (oraz dorośli) się z nich cieszą ale to atmosfera i zapach domu oraz wspólny czas a nie prezenty zostanie z Waszymi dziećmi na zawsze (albo przynajmniej na długo).

Jak zadbać o świąteczną atmosferę w domu i zapewnić dzieciom fantastyczne wspomnienia?

Ważnym elementem jest stworzenie ciepłej i przytulnej atmosfery w domu, o czym pisałam już we wpisie: Jak stworzyć ciepłą i przytulną atmosferę w domu? Dorzuć do tego odrobinę (najlepiej naturalnych) dekoracji świątecznych, o których możecie przeczytać we wpisie: Naturalne dekoracje świąteczne - inspiracje.

Ale możesz też na kilka dni przed Wigilią zaprosić swoje dzieci do kawiarni lub przejść się na starówkę na jarmark świąteczny. Możesz też wspólnie z dziećmi pichcić w kuchni. Nic nie zbliża tak jak wspólne robienie czegoś razem. Bez względu na to czy jesteś ekspertem od ciast czy od śledzi wspólne gotowanie to coś co dzieci na pewno zapamiętają na dłużej. (wspomnienia te dobre są tym do czego ludzie odwołują się w trudnych chwilach, warto zadbać o spora ilość dobrych i ciepłych wspomnień dla siebie i naszych najbliższych i stworzyć silna i stabilną bazę na te gorsze dni).

Pod pojęciem wspólne robienie czegoś liczy się też:

  • wspólne zakupy do świąt (no chyba, że robicie je w internecie)
  • wspólne sprzątanie
  • wspólne ściągnie bombek z pawlacza
  • wspólne dekorowanie domu
  • wspólne wykonywanie ozdób choinkowych DIY

atmosfera świąt

Okres przedświąteczny mimo tego, że wielu osobom kojarzy się ze sporą ilością obowiązków jest jednym z bardziej rodzinnych momentów w roku. Powinniśmy wówczas nieco zwolnić i oddać się refleksji. Poświęcić najbliższym więcej czasu, takie wiecie, uważnego. Lepiej zaniedbać ciasto i zjeść mniej łakoci w czasie świąt niż odkładać na później wspólne granie lub czytanie z dziećmi przed snem.

Wspomnienia.

Pamiętam taki dzień. Byłam z mamą na jarmarku świątecznym (dziwne bo zazwyczaj nie chodziliśmy w takie miejsca). Było zimno jak cholera jasna. Zmarzłyśmy obie do szpiku kości. I wówczas mama zaprosiła mnie do kawiarni na Nowym Świecie. W tamtych czasach dzieci rzadko bywały w restauracjach i kawiarniach więc poczułam się nobilitowana:). Rozgrzałyśmy się mama herbatą a ja gorącą czekoladą oraz gruszką na ciepło w czekoladzie. To jest jedno z moich wspomnień z tamtych czasów. Moje wspomnienie do którego się odwołuję gdy myślę co zrobić z dzieciakami w Święta.

Chciałabym, żeby moje dzieci znalazły równowagę. Nie żyły byle szybciej, byle więcej. Bo finalnie wszyscy i tak trafimy w jedno miejsce, w które de facto nic ze sobą nie zabierzemy. Chciałabym aby moje dzieci umiały żyć tu i teraz. Skupić się na tym co ważne.

Chciałabym, żeby moje dzieci miały wspomnienia. Żeby dla nich dom to było coś więcej niż miejsce. Żeby wiedziały, że rodzina to mocny stabilny filar, który będzie stał nawet gdy wszystko inne się będzie waliło. Chciałabym dać im ten zapach pieczonych ciastek i wspólne majsterkowanie przy ozdobach choinkowych. Taki mam cel na ten rok. A ty?

Przeczytaj też:

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl