Zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach
Całkowity zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach został wprowadzony w Australii razem z początkiem 2020 roku. Zakaz narzucony przez władze australijskie ogłoszony przez Premiera Marka McGowana w dniu 30 października 2019 roku dotyczy nie tylko smartfonów ale również smart wachy, tabletów, słuchawek i wszelkiego typu innych urządzeń elektronicznych. Dzieci szkół publicznych będą musiały zrezygnować z elektroniki w czasie lekcji a także w czasie przerwy obiadowej oraz wszystkich innych przerw aż do zakończenia dnia lekcyjnego. Celem tej polityki jest przede wszystkim poprawa ogólnego stanu zdrowia dzieci i młodzieży oraz zwiększenie stopnia koncentracji. Władze Australii chciałyby również ograniczyć cyberprzemoc wśród młodzieży szkolnej oraz uniknąć uzależnienia od telefonów.
Całkowity zakaz używania telefonów w szkołach obowiązuje m.in. również we Francji czy Włoszech. Czy czas na Polskę by również dołączyć do tej grupy?
Jakie są globalne skutki cyfryzacji dzieci i młodzieży?
Internet, telefon, tablet czy komputer są fantastycznymi wynalazkami, które zmieniły życie milionów ludzi na całym świecie. Przede wszystkim dały im możliwość dostępu do wiedzy i edukacji bez względu na miejsce, w którym się znajduje użytkownik. Świat dzięki internetowi przestał mieć ww pewnym sensie granice. Jednak badania coraz częściej pokazują, że człowiek niestety zachłysnął się tym dostatkiem a efektem tego są miliony samotnych i nieszczęśliwych dzieci oraz młodzieży żyjących obok ludzi, swoich rodziców niedostępnych emocjonalnie.
Jakie są m.in. efekty nadmiernego używania nowych technologii przez dzieci?
- 1/5 nastolatków czuje się nieszczęśliwa
- 18% młodzieży ma niską wolę życia (!)
- dzieci cierpią co raz częściej na FOMO przez które nie dosypiają (29% badanych dzieci) lub zapominają o posiłkach (ok.10% badanych).
- co czwarte dziecko czuje się przeciążone nadmiarem informacji
- co trzeci nastolatek przyznaje że jest uzależniony od mediów społecznościowych
Są to efekty m.in. przebodźcowania informacjami do których ludzki mózg nie przywykł. Sporo badanych dzieci deklaruje, że podejmuje próby odseparowania się od urządzeń elektronicznych, zatem możemy przypuszczać, że starsze dzieci mają świadomość tego co z nimi robi stałe bycie online. Bycie w kontakcie z drugim człowiekiem w realnym życiu to nie to samo co kontaktowanie się przez internet. Ponad połowa ankietowanych dzieci deklaruje, że brakuje im kontaktu z innymi ludźmi (!) a to przecież nie jest takie trudne. Posiadanie świadomości przynależności do grupy, dotyk drugiego człowieka lub silna relacja to są nasze ludzkie must have. Człowiek w dłuższej perspektywie nie jest w stanie zrezygnować z tych obszarów i zachować dobrą kondycję psycho-fizyczną.
Do globalnych efektów związanych z rozwojem nowoczesnych technologii dodałabym jeszcze fakt, że społeczeństwo jest coraz mniej aktywne fizycznie. Dzieci są przekarmiane przy czym nie mają możliwości spożytkowania tej energii.
Drugim niepokojącym mnie zjawiskiem jest coraz większa kontrola rodzicielska np. gps wmontowane w smartwatch'e czy telefony, podgląd rozmów dzieci oraz tego co robią w swoich telefonach. Oczywiście jakaś kontrola musi być ze względów bezpieczeństwa, jednak uszanowanie prywatności dzieci oraz ich niezależności jest jednym z warunków osiągnięcia przez nich samodzielności. A dzieci powinny na start dostać jakąś dawkę zaufania od nas rodziców.
Co możemy zrobić, żeby pomóc naszym dzieciom?
Po pierwsze jesteśmy pierwszym i głównym nauczycielem naszych dzieci. Dzieci uczą się przez modelowanie zatem jeśli rodzic jest stale przyklejony do ekranu to nie dość, że jest niedostępny dla dziecka to jeszcze daje przekaz że bycie stale online to jest norma.
Po drugie życie w szkole to jedno a życie w domu to drugie. Jeśli stworzymy ciekawe środowisko dla dziecka, ciepłe, oparte na głębokiej relacji oraz ciekawe to dziecko nie będzie czuło aż takiej silnej potrzeby sięgania po telefon. Pokazujmy dzieciom różne formy spędzania czasu: spacery, galerie sztuki, restauracje, wycieczki rowerowe czy wypady za miasto. Możliwości jest nie ograniczenie dużo. Wystarczy tylko chcieć.
Im dłużej dziecko nie będzie miało styczności z telefonem/tabletem tym lepiej. Wiąże się to m.in. z ograniczeniem nieodwracalnych skutków elektroniki we wczesnym rozwoju dzieci i niemowląt mających wpływ na m.in. zaburzenia koncentracji, rozdrażnienie czy problemy z zasypianiem. Dziecko ma szanse nabrania innych, lepszych i zdrowszych nawyków spędzania czasu wolnego.
Uczmy dzieci tego że te urządzenia to nie jest coś zakazanego ani tabu, ale należy zdobyć umiejętność korzystania z nich tj. używać do zdobywania wiedzy, posiadać umiejętność krytycznego myślenia czy weryfikowania informacji dostępnych w internecie. Rozmawiajmy z dziećmi również o FOMO oraz o uzależnieniu od SM, internetu czy gier komputerowych.
W przedszkolu do którego chodzi mój syn wisi kartka "poświęć swojemu dziecku 17 minut dziennie bez smartfona" - dla mnie osoby raczej off linowej jest to przekaz dość absurdalny, bo kontakt z dziećmi bez telefonu, telewizora czy innych rozpraszaczy jest czymś oczywistym, jednak niepokoi mnie to, że takie komunikaty adresowane do rodziców stają się czymś coraz bardziej powszechnym. Jaki będzie kolejny krok?
Źródła:
Ogólnopolskie Badanie “Młodzi Cyfrowi”, Fundacja Dbam o Mój Z@sięg, Uniwersytet Gdański.
Przeczytaj też:
- Bezpieczeństwo dziecka w sieci
- Dziecko vs niebieski ekran
- Dlaczego warto dzieciom ograniczyć ilość bodźców?