Sharenting - co to jest?
Określenie sharenting powstało ze skleili dwóch słów z ang. od share czyli dzielić oraz parenting czyli rodzicielstwo. I oznacza nie mniej niż właśnie dzielenie się zdjęciami oraz filmikami dotyczącymi naszych dzieci (często bez ich zgody).
Często nie wiąże się ono ze złymi intencjami rodziców a motywuje ich głównie rozpierająca duma ze swoich pociech (bo one przecież takie zdolne, takie mądre a przy tym jeszcze takie piękne). Kiedyś dokumentowanie dzieciństwa przy pomocy zdjęć czy filmów odbywało się w domowym zaciszu, dziś odkąd mamy Social Media wszelkie treści związane z naszym życiem w tym również - naszymi dziećmi zamieszczane są głównie na platformach SM.
Sharenting to głównie bezrefleksyjne oraz nadmierne zamieszczanie treści związanych z dziećmi w internecie. A umieszczający je tam rodzice nie zdają sobie sprawy z tego jakie może to powodować zagrożenia.
Kilka faktów na temat tego co sądzą o tym dzieci: 9,5% nastolatków deklaruje świadomość tego, że rodzice regularnie zamieszczają treści na ich temat nie pytając o zgodę (badanie EU Kids Online). Jednocześnie podobny odsetek dzieci/nastolatków odczuwa w związku z publikacjami tych treści zdenerwowanie. W Polsce aż 40% rodziców przyznaje się do publikowania momentów z życia swoich dzieci w internecie, a wśród nich aż 61% robi to częściej niż raz w miesiącu! Wśród rekordzistów są i tacy którzy robią to kilkanaście razy dziennie. Średnio w internecie (spośród badanych) w ciągu roku trafia do sieci aż 72 zdjęcia oraz 24 filmiki. (badanie Sharenting po polsku czyli ile dzieci wpadło do sieci).
Sharenting - co dalej dzieje się z takim zdjęciem?
Nie od dziś wiadomo, że w internecie nie ginie NIC! Co ciekawe dotyczy to również snapchata, instaseories czy relacji na FB. Nie ma również znaczenia czy zdjęcia wysyłacie w prywatnych wiadomościach np do rodziny lub dalszych krewnych czy publikujecie na tzw. wallu. Jeśli ktoś zechce skopiować zdjęcie lub filmik to nie pomogą Wam nawet ustawienia prywatności na Waszych kontach w SM. Zatem wszystko co upubliczniacie w sieci już tam zostaje! Co gorsza nie macie nad tym absolutnie żadnej kontroli ani praw do zdjęcia!
Sharenting - czy udostępnianie zdjęć dziecka może być groźne?
Tak. Czym grozi publikowanie zdjęć dzieci w sieci? Spektrum konsekwencji takich publikacji jest bardzo szerokie. Po pierwsze stwarza możliwości do cyberprzemocy np. złośliwi koledzy mogą znaleźć takie zdjęcia, przerobić je i dalej rozpowszechniać ze złymi intencjami. O wiele gorszym w konsekwencji zagrożeniem jest wykorzystanie takich materiałów przed pedofilów zwłaszcza jeśli po zdjęciach lub filmikach można zidentyfikować dziecko np. gdzie mieszka, jak ma na imię czy gdzie uczęszcza do szkoły.
Dzieci, których wizerunek jest publikowany od najmłodszych lat tracą bezpowrotnie szansę na zbudowanie swojej tożsamości w sieci. Nie mogą samodzielnie zadecydować o tym, którą częścią życia chcą się dzielić a które momenty pragną jednak zachować tylko dla siebie. Słowem dzieci te tracą możliwość samodzielnego budowania narracji o sobie. Ten trend jest obecnie szalenie intensywny bo aż 23% dzieci zaczyna życie w świecie cyfrowym zanim fizycznie przyjdzie na świat! Średnia wieku narodzin dzieci dla wirtualnego świata to 6 miesięcy.
W wyjątkowo skrajnych przypadkach wizerunek dzieci, który jest publikowany przez rodziców (rodzice trole) może być wręcz obraźliwy czy kompromitujący. To co wg rodziców troli jest zabawne dla samych dzieci może być krępujące czy nawet upokarzające. Równie często jak te obrazy dzieci brudnych, płaczących, poprzebieranych w kompromitujące stroje możemy zaobserwować zdjęcia dzieci nagich, w trakcie kąpieli lub w samej bieliźnie. Te ostatnie są wyjątkowo groźne dla samych dzieci! Nie tylko naruszają ich cielesną prywatność ale również aż się proszą o wykorzystanie przez półświatek pedofilski.
Sharenting vs prawa dziecka
Dziecko podobnie jak każda dorosła osoba ma prawo do ochrony wizerunku, który jest jednym z tzw. dóbr osobistych. Wizerunek jest chroniony prawem zawartym w Kodeksie Cywilnym (art.23).
Rozprzestrzenianie, publikowanie wizerunku każdej osoby w tym również dzieci wymaga zgody osoby przedstawionej na zdjęciu/filmie. (art 81, ust 1). Niestety w świetle prawa dzieci nie dysponują pełnią zdolności do czynności cywilno prawnych, więc rodzice w pełni dysponują prawami, które przysługują dzieciom. Władza rodzicielska kończy się w momencie uzyskania pełnoletności czyli ukończenia 18 roku życia przez dzieci.
Zanim wrzucisz zdjęcie dziecka do sieci
Pamiętaj, że bezrefleksyjne, nadmierne publikowanie zdjęć dziecka w sieci może prowadzić do jego krzywdy w późniejszym czasie. Wszelkie materiały w chwilach intymnych, zdjęcia kompromitujące czy uwłaczające godności dziecka z całą pewnością naruszają dobro dziecka. Dlatego zanim wrzucisz zdjęcie do sieci trzy razy się zastanów. Albo nawet pięć!
- po co? w jakim celu chcesz zamieścić zdjęcie/film swojego dziecka?
- czy przeszkadzało by Ci gdyby ktoś publikował podobny materiał na Twój temat?
- czy materiał ten może być w jakikolwiek sposób krzywdzący dla Twojego dziecka?
- kto jest odbiorcą tego materiału?
- czy publikowanie tego materiału jest bezpieczne?
I zawsze pytaj dziecko o zgodę!
Przeczytaj też: