• Słodkie napoje i fast foody

Konsumowanie słodzonych napojów CODZIENNE deklaruje 19% badanych. Codzienne spożycie 1 szklanki słodzonego napoju (330 ml) to dodatkowe spożycie w skali roku kilkunastu kilogramów cukru!

  • Niewystarczającą ilość warzyw i owoców w codziennych posiłkach

Zalecenie WHO to 5 porcji warzyw i owoców w codziennej diecie. Gdzie za porcję uważamy objętość ok. 1 filiżanki. W 2014 roku zaledwie 38 proc. europejskich nastolatków poddanych badaniom jadło codziennie owoce, a zaledwie 36% warzywa. Warzywa i owoce powinny być bazą naszej codziennej diety ze względu na ich ogromną zawartość witamin, minerałów oraz związków pochodzenia roślinnego, które chronią nasz organizm przed wieloma chorobami. A ponadto chroni przed nadwagą i otyłością.

otyłość u dzieci

  • Brak lub bardzo mała ilość aktywności fizycznej

WHO zaleca 60 minut umiarkowanej aktywności fizycznej dziennie.Tymczasem zaledwie 15 proc. młodych Europejek pozostaje aktywnymi, natomiast wśród chłopców odsetek ten sięga 25%. Aktywność fizyczna wśród dzieci i młodzieży spada z wiekiem. Obecnie w szkole w Polsce ilość lekcji WF jest nie wystarczająca a sama lekcja jest traktowana po macoszemu zarówno przez nauczycieli i kierowników jak i uczniów. To efekt m.in. hierarchizacji przedmiotów.

  • Siedzący tryb życia

Młodzi ludzie obecnie spędzają ok. 60% swojego czasu siedząc. Jest to efekt m.in. technologii dostępnych dla dzieci w coraz młodszym wieku. Nadmiernej kontroli rodziców i ich nadopiekuńczości. Po prostu boją się wysłać dziecko na podwórko, jakby tam czyhało wiele niebezpieczeństw. Jednocześnie nie chce im się poświęcać uważnego czasu dzieciom zatem co jest alternatywą? Komputer, gry, smartfon, filmiki i bajki.

Badania wskazują na to, że większość młodych ludzi nie wyrasta z problemu otyłości a 4/5 otyłych nastolatków będzie miało problemy z wagą w wieku dorosłym.

WHO tego nie wskazuje i trudno mi mówić o tym jaki udział ma to zjawisko w skali ale ja jako przyczynę otyłości i nadwagi wśród dzieci wskazała złe działania wychowawcze rodziców i opiekunów. Jest to moja obserwacja z najbliższego otoczenia nieraz w poradnikach parentingowych zetknęłam się z podobnymi obserwacjami wskazanymi przez autorów nie mniej jednak na chwile obecną nie ma badań potwierdzających że ma złe nawyki wychowawcze mają swój znaczący udział w globalnym zjawisku otyłości i nadwagi wśród dzieci i młodzieży. Wśród tych zachowań wyróżniłabym:

  • brak zaufania do dziecka. zmuszanie go do jedzenia wówczas kiedy nie jest głodne.
  • nagradzanie i karanie jedzeniem
  • zmuszanie do dokończenia posiłku i wywoływanie w nim poczucia winy i odpowiedzialności w związku z jedzeniem
  • złe nawyki żywieniowe całej rodziny (jedzenie w pośpiechu, jedzenie żywności złej jakości, zaniedbanie odpowiednich posiłków szkolnych o dobrej jakości odżywczej)
  • demonizowanie jedzenia
  • okazywanie miłości kupowaniem w tym również słodyczy
  • brak asertywności oraz konsekwencji dla własnej wygody
  • niedobór snu u dzieci
  • brak szacunku dla zasad drugiego człowieka czyli np. idziemy do kogoś kto nas prosi o uszanowanie jego diety bez cukrowej z paczką słodyczy (bardzo częste wśród osób starszych np. dziadków)
  • brak dobrych nawyków związanych ze stylem życia, uważności w codzienności, aktywności fizycznej itp.

Musimy pamiętać o jednej rzeczy. Jeśli dziecko nie jest poniżej siatki centylowej nie ma potrzeby zmuszania go do jedzenia. Zgłodnieje to zje samo. A jeśli mówi że będzie jadło tylko płatki śniadaniowe i nic innego to znaczy że jeszcze nie zgłodniało wystarczająco:). Powinniśmy ufać naszym dzieciom. One wiedzą co jest dla nich dobre. Mówienie im kiedy są głodne jest sprzeczne z szacunkiem dla drugiego człowieka oraz akceptacją jego potrzeb.

Polskie dzieci należą do najszybciej tyjących dzieci w Europie. Nie zmienisz tego na skalę Polski ale możesz zmienić u siebie w domu. Okazywanie miłości dzieciom to dbanie m.in. o ich prawidłowa dietę oraz wystarczającą ilość ruchu.

polskie dzieci